piątek, 17 maja 2013

 Wszyscy zdziwili się całą sytuacją. Przełożona pielęgniarek od razu przybiegła do łóżka Erin. Zdenerwowana kobieta zauważyła że Erin ma zranioną rękę. Pielęgniarka spytała się rodziny czy miała ją wcześniej. Okazało się,  że to jest nowa rana o której nikt nic nie wiedział. Kobieta postanowiła opatrzyć rękę.

 Tymczasem Erin postanowiła pozbierać suche gałązki na ognisko. Przedzierała  się przez gąszcze w poszukiwaniu gałązek. Spieszyła się tak bardzo, że upadła na ziemię. Zraniła się w  rękę. Szybko pobiegła do małej rzeczki, w której ją przemyła. Wychodząc z wody pojawił się na niej opatrunek. 


Ale resztę znajdziecie w następnym poście :) Zapraszam do czytania kolejnych zmagań z Krainą Wiecznego Snu. Myślę że wam się spodobało i wejdziecie drugi raz na mój blog i go skomentujecie. Wszelkie błędy oraz prośby składajcie w komentarzu. Bardzo proszę o nie kopiowanie moich wypocin :) Trzymajcie się, paa :* Przepraszam,  że nie było długo tego postu.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Erin bez wahania pobiegła do lasu. Wyciągnęła rękę po małą jagodę. Ziemia zaczęła się mocno trząść. Nie wiedziała co się dzieje.

-Doktorze coś się dzieje z Erin! - wykrzyknął zaniepokojony mąż.
Doktor bardzo szybko przybiegł do Erin. To były  wstrząsy, lecz niegroźne dla życia.
-Nie bójcie się, to normalne w śpiączce. Doktor opanował sytuacje i poszedł.

Tymczasem u Erin.
Wszystko minęło, lecz Erin i tak była przerażona. Uciekła z tego miejsca jak najprędzej. Znalazła jaskinię w której płynęła woda. Szybko napiła się, chlapiąc całe ubranie.

Rodzina Erin zauważyła pochlapaną koszulę szpitalną. Zmartwieni pobiegli do dyżurki. Opowiedzieli o całym zdarzeniu.

Ale resztę znajdziecie w następnym poście :) Zapraszam do czytania kolejnych zmagań z Krainą Wiecznego Snu. Myślę że wam się spodobało i wejdziecie drugi raz na mój blog i go skomentujecie. Wszelkie błędy oraz prośby składajcie w komentarzu. Bardzo proszę o nie kopiowanie moich wypocin :) Trzymajcie się, paa :*

sobota, 20 kwietnia 2013

Nagle było słychać pisk opon... 
Auta stanęły w płomieniach... 
Przyjechała karetka... Zabrała pośpiesznie wszystkich do szpitala. Ale nie wszystkim osobom dano radę pomóc... Erin miała się najgorzej. Jej stan był tak słaby że musiała zasnąć w śpiączkę farmakologiczną. Jej rodzina bardzo źle zniosła tą wiadomość. Każdy dzień w śpiączce zagrażał jej przeżyciu... Mąż całymi dniami i nocami siedział przy niej.
-Doktorze co z Erin ? - pytała zaniepokojona rodzina.
-Teraz nic się nie da zrobić. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jej życie zależy od jej organizmu..-powiedział bezradny doktor.

A tymczasem.

Erin obudziła się. Wstała, porozglądała się w około. Ujrzała całkiem coś innego niż moglibyście sobie wyobrazić. Było to miejsce które nazywano Krainą Wiecznego Snu. Erin nie wiedziała co zrobić. Mogła albo zostać na wielkiej polanie, albo szukać schronienia... 


Ale resztę znajdziecie w następnym poście :) Zapraszam do czytania kolejnych zmagań z Krainą Wiecznego Snu. Myślę że wam się spodobało i wejdziecie drugi raz na mój blog i go skomentujecie. Wszelkie błędy oraz prośby składajcie w komentarzu. Bardzo proszę o nie kopiowanie moich wypocin :) Trzymajcie się, paa :*