Wszyscy zdziwili się całą sytuacją. Przełożona pielęgniarek od razu przybiegła do łóżka Erin. Zdenerwowana kobieta zauważyła że Erin ma zranioną rękę. Pielęgniarka spytała się rodziny czy miała ją wcześniej. Okazało się, że to jest nowa rana o której nikt nic nie wiedział. Kobieta postanowiła opatrzyć rękę.
Tymczasem Erin postanowiła pozbierać suche gałązki na ognisko. Przedzierała się przez gąszcze w poszukiwaniu gałązek. Spieszyła się tak bardzo, że upadła na ziemię. Zraniła się w rękę. Szybko pobiegła do małej rzeczki, w której ją przemyła. Wychodząc z wody pojawił się na niej opatrunek.
Ale
resztę znajdziecie w następnym poście :) Zapraszam do czytania
kolejnych zmagań z Krainą Wiecznego Snu. Myślę że wam się spodobało i
wejdziecie drugi raz na mój blog i go skomentujecie. Wszelkie błędy oraz
prośby składajcie w komentarzu. Bardzo proszę o nie kopiowanie moich
wypocin :) Trzymajcie się, paa :* Przepraszam, że nie było długo tego postu.
Nominuję Cię do Libster Blog Award ---> kooniecrzeczywistosci.blogspot.com .
OdpowiedzUsuń